Niezadowalaj±ce odszkodowanie za represje
kd 2008-06-25,
9 tys. z³ zado¶æuczynienia za nieco ponad dwa i pó³ miesi±ca internowania dostanie Stanis³aw Wajsgerber, by³y dzia³acz "S" z Grudzi±dza. W toruñskim s±dzie zapad³o pierwsze orzeczenie w tego typu sprawie.
Na rozpoznanie w s±dzie okrêgowym czeka ok. 50 podobnych wniosków, ale mo¿na spodziewaæ siê, ¿e wkrótce ich przybêdzie. - Umówili¶my siê z kolegami z Grudzi±dza, ¿e jako radca prawny "przetrê szlak" - mówi Stanis³aw Wajsgerber.
By³y opozycjonista przed wprowadzeniem stanu wojennego by³ referentem prawnym i cz³onkiem prezydium w grudzi±dzkiej Solidarno¶ci. W nocy z 12 na 13 grudnia internowano go razem z ojcem, równie¿ dzia³aczem "S". - Milicjanci, którymi dowodzi³ nieumundurowany esbek, wywa¿yli drzwi naszego domu ju¿ pó³ godziny przed pó³noc± - opowiada Wajsgerber. - Zawie¼li nas na miejscow± komendê, a potem, wraz z innymi internowanymi, przewie¼li "sukami" na lotnisko w Toruniu, gdzie kazali wysi±¶æ. Po chwili nadlecia³y helikoptery. To by³a najwiêksza chwila strachu, bo nie wiedzieli¶my, co z nami bêdzie.
Po godzinie niepewno¶ci opozycjonistom kazano wsi±¶æ do wiê¼niarek i odstawiono ich do Zak³adu Karnego w Potulicach. Wajsgerber siedzia³ w nim do 4 marca 1982 r. - By³o to wiêzienie z ostrym rygorem - wspomina. - Przez miesi±c nie mieli¶my widzeñ, a rodziny nie wiedzia³y, co siê z nami dzieje. Potem przed ka¿dym spotkaniem z bliskimi mieli¶my kontrole osobiste. Stanie na baczno¶æ, meldowanie, zdawanie odzie¿y, sztuæców i przeszukania celi by³y na porz±dku dziennym. Jedzenie by³o najgorszej jako¶ci, a za ¶piewanie hymnu czy roty by³ karcer.
Po wyj¶ciu na wolno¶æ, SB nie da³a mu spokoju - w maju znów zosta³ internowany, w Strzebielinku, gdzie rygor by³ du¿o ³agodniejszy, spêdzi³ cztery miesi±ce.
Wajsgerber "wyceni³" swoj± krzywdê na 20 tys. z³. £±cz±c j± z wnioskiem o odszkodowanie za poniesione straty materialne, liczy³, ¿e dostanie 25 tys. z³, czyli maksymaln± kwotê, jak± pozwala zas±dziæ Ustawa o uznaniu za niewa¿ne orzeczeñ wydanych wobec osób represjonowanych za dzia³alno¶æ na rzecz niepodleg³ego bytu Pañstwa Polskiego. S±d przyzna³ mu jedynie 9 tys. z³ zado¶æuczynienia i tylko za pobyt w Potulicach. Dlaczego? Bo w Strzebielinku by³ ju¿ na mocy osobnej (drugiej) decyzji o internowaniu, a ustawa - zdaniem s±du - pozwala na przyznanie pieniêdzy tylko za jedn±. - Nie mam pretensji do sêdziów, bo taki maj± pogl±d prawny, ale uwa¿am, ¿e to b³êdna, krzywdz±ca mnie interpretacja. Dlatego z³o¿ê apelacjê - komentuje by³y opozycjonista.
¬ród³o: Gazeta Wyborcza Toruñ



