Solidarność Solidarność
Solidarność 80-90
 
AlbumAlbum  FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 



1.,,post'' po polsku to temat wpisu (wpis) ; 2. żeby oddać głos w ankiecie trzeba się zarejestrować

artykul po angielsku o Wolszczanie



 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Solidarność Strona Główna -> sprawy bieżące
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
J. Hanasz
Gość





PostWysłany: Nie 05 Paź , 2008 12:56 am    Temat postu: artykul po angielsku o Wolszczanie
Odpowiedz z cytatem

... Ukazał sie artykuł w gazecie uniwersyteckiej wydawanej na Uniwersytecie Penn State, gdzie pracuje Wolszczan , bardzo go wybielający. Moim zdaniem jest to celowe wprowadzanie w błąd amerykańskiej opinii publicznej. ...
Artykuł można znaleźć na stronie:

http://www.collegian.psu.edu/archive/2008/09/25/astronomy_professor_accused_of.aspx
...
Jan Hanasz
Powrót do góry
M. Złotucha-Michalak
Gość





PostWysłany: Pon 06 Paź , 2008 7:52 am    Temat postu: tłumaczenie artykułu
Odpowiedz z cytatem

http://www.collegian.psu.edu:80/archive/2008/09/25/astronomy_professor_accused_of.aspx


Astronomy professor accused of espionage
By Matthew Spolar

Profesor astronomii oskarżony o szpiegowanie
Matthew Spolar

Kiedy profesor Aleksander Wolszczan obudził się rano w zeszły czwartek jego nazwisko było głównym tematem programów informacyjnych i nie schodziło z czołówek gazet codziennych.

Okoliczności były jednak dalekie od towarzyszących pojawieniu się w prasie w roku 1992 ekscytującej wiadomości, która lotem błyskawicy obiegła środowisko naukowe na całym świecie, dotyczącej odkrycia przez niego pierwszych planet spoza naszego układu słonecznego. Nie przypominało to także atmosfery tych niepewnych, trudnych dni w roku 1968, kiedy młodemu studentowi uniwersytetu zakazano wstępu do akademickiej rozgłośni radiowej po jego wystąpieniach w audycjach krytykujących rząd komunistyczny.

Prawicowy tygodnik „Gazeta Polska” oskarżyła 62-letniego Wolszczana o to, że był szpiegiem. W artykule - którego główne tezy natychmiast podchwyciły media w całej Polsce - stwierdzono, że dokumenty będące w posiadaniu archiwum państwowego wskazują na fakt dostarczania informacji - w zamian za prezenty i pieniądze - o antykomunistycznej i wywrotowej działalności kadry profesorskiej znanej Wolszczanowi - polskiej tajnej policji (zwanej SB), działającej w czasach komunizmu.

Mieszkający w Pensylwanii profesor astronomii, którego od prasy oskarżającej go o bycie wtyczką, dzieli ocean, od tygodnia próbuje stawić czoła nieprzychylnym zawirowaniom historii.

„Naprawdę nie znajduję słów by to opisać” - mówi, stanowczo zaprzeczając, że zdradził swoich kolegów.

Wolszczan jest związany z Uniwersytetem Stanowym w Pensylwanii od 1992 roku; w roku 1998 został mianowany Profesorem tej uczelni uzyskując tytuł Evan Pugh Professor*, stanowiącym wyraz najwyższego uznania na Uniwersytecie Stanowym.
___________________

*Evan Pugh – pierwszy rektor Uniwersytetu Stanowego w Pensylwanii (od 1859 do 1864). Tytuł Evan Pugh Professor przyznawany jest jedynie naukowcom, których dokonania plasują ich w światowej czołówce badaczy. Zaledwie 1 procent kadry naukowej Uniwersytetu Pensylwania może się poszczycić tym tytułem. (przyp. tłum.)

--------
W minionym tygodniu udał się na konferencję do Warszawy, stolicy swojej ojczyzny, w której emituje się znaczki pocztowe z jego podobizną i gdzie przechodnie rozpoznają go na ulicach.

W poniedziałek w swoim Laboratorium Davey, Wolszczan wydawał się wyraźnie poruszony i zmieszany wzmiankami o oskarżeniach i artykułach, które pojawiły się w polskiej prasie i mediach. Łagodny głos, stylowe metalowe oprawki okularów, podkreślające wciąż młodzieńczy wyraz twarzy - teraz napiętej, po której często przemyka zaledwie cień uśmiechu.

Problem nie dotyczy tego czy Wolszczan spotykał się z tajną policją; sam przyznaje, że takie spotkania miały miejsce, o czym mówił w wywiadzie do pierwszego artykułu. Ale jego kontakty z SB miały ściśle prywatny charakter i nie były dla nikogo żadną tajemnicą, jego żona o wszystkim wiedziała – zapewnia.

To, co budzi jego gniew to sposób w jaki polskie media zmanipulowały jego rozmowy z SB. Wolszczan nawiązuje do materiałów archiwalnych, w których występuje pod pseudonimem „Lange”; twierdzi że był naiwny kiedy zgodził się na współpracę ze służbami podpisując 'lojalkę', co było warunkiem do opuszczenia kraju w roku 1973. Bardzo zależało mu na kontynuowaniu studiów w Niemczech i zostaniu jednym z nielicznych naukowców, którym pozwolono wyjechać z Polski. Sam przyznaje, że po podpisaniu (zgody na współpracę – przyp. tłum) zdał sobie sprawę, że wpadł w pułapkę.

Michael Bernhard, profesor nauk politycznych na uniwersytecie w Pensylwanii, autor książki o literaturze politycznej drugiego obiegu w Polsce, potwierdza zapewnienia Wolszczana, że wielu kolegów profesora także miało kontakty ze Służbą Bezpieczeństwa.

„Wszyscy młodzi, polscy naukowcy, którzy mieli szansę wyjazdu na zachód byli poddawani podobnej presji. [Wolszczan] był bez wątpienia wezwany na taką rozmowę i przesłuchany” - mówi Bernhard.

Zgodnie ze swym charakterem i postawą, ukształtowanymi prawdopodobnie przez doświadczenia związane z rozruchami studenckimi w ważnym dla historii Polski marcu 1968 i w oparciu o obserwacje losów tych, którzy otwarcie zajmowali stanowisko w sprawach publicznych stając się ofiarami systemu, Wolszczan twierdzi, że trzy czy cztery razy w roku w ogóle nie stawiał się na spotkania z SB.

„Konfrontacja nigdy nie była moim sposobem na życie” - zaznaczył w oświadczeniu przygotowanym z własnej inicjatywy i skierowanym do władz uczelni w Pensylwanii.

W przeciwnym razie, zaznacza, podporządkowałby się i spędzałby długie godziny na spotkaniach z przedstawicielami SB, unikając odpowiedzi na zadane pytania, odpowiadając ogólnikowo lub nie mówiąc nic.

„Facet powiedziałby coś w rodzaju: 'O, właśnie słyszałem o profesorze X, który wraca z [kraju] Y” - a ja na to odpowiedziałbym: „Doprawdy? Tak, przyjeżdża w przyszłym tygodniu” - mówi Wolszczan.

Wolszczan mówi, że nigdy nie powiedział niczego, co mogłoby zaszkodzić któremukolwiek z jego kolegów i dowodzi, że dokumenty będące dowodem jego zdrady są sfabrykowane.

Bernhard uważa, że relacja Wolszczana dotycząca taktyki przemilczania faktów w trakcie przesłuchań prowadzonych przez tajną policję jest prawdopodobna i była stosowana przez wielu Polaków w podobnej sytuacji.

„Niektórzy z (agentów SB) zmyślali żeby zadowolić swoich mocodawców”, mówi Bernhard. „W przypadku kogoś takiego jak Wolszczan, naukowca o światowej sławie, ktoś mógł się pokusić o podobne zmyślenie, chociażby po to by wywrzeć na nim (Wolszczanie) presję lub zrujnować jego reputację”.

Wolszczan zapewnia, że brał prezenty od SB by uniknąć otwartej konfrontacji, ale wyrzucał je.

„Nie było żadnej możliwości, bym mógł zaakceptować cokolwiek, co pochodziło z SB” - powiedział władzom uniwersytetu.

Larry Ramsey, szef Departamentu Astronomii Uniwersytetu w Pensylwanii, powiedział, że władze uczelni są całkowicie usatysfakcjonowane treścią oświadczenia Wolszczana odnoszącego się do oceny ostatnich wydarzeń i zamierzają wspierać go w trudnych chwilach.

„Nie jest rzeczą możliwą osądzenie sytuacji sprzed 30 laty, zaistniałej w czasie rządów represyjnego reżimu, których my (w Ameryce – przyp. tłum), na szczęście, nie doświadczyliśmy” - powiedział Ramsey. „Nie mamy powodów by nie dać wiary przedstawionemu nam świadectwu, które jest typowe dla tego okresu.”

Obrona i sprzeciw Wolszczana będące reakcją na oskarżenia pozwalają na wnikliwą analizę historii i dnia dzisiejszego Polski.

Po potwornych zniszczeniach, które pozostawiła za sobą II Wojna Światowa, Polska dostała się w sferę wpływów sowieckich.

Komunizm przyniósł ze sobą powstanie zniewolonej Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej (lata od 1945 do 1989) i charakteryzował się narastającą kontrolą państwa i niepokojami społecznymi. Wolszczan przypomina sobie jak przemycał przez granicę materiały i dane potrzebne do badań naukowych prowadzonych w Niemczech.
We wczesnych latach 80, powołany zostaje do życia antykomunistyczny ruch 'Solidarność', którego działalność przerwał dopiero stan wojenny ogłoszony przez rząd. Wolszczan mówi, że pomagał w szmuglowaniu zakazanej literatury do Polski w czasach 'Solidarności”. Pamięta też swój ostatni kontakt z SB w 1981 roku, kiedy wypytywano go o jednego z kolegów profesorów, który był szczególnie zaangażowany w działalność solidarnościową.

Wolszczan mówi, że nie zgodził się na rozmowę o profesorze i nigdy więcej nie zobaczył agentów SB.

W ostatnich latach w Polsce nasiliły się nastroje konserwatywno-nacjonalistyczne, które co pewien czas objawiają się niekontrolowanymi próbami rozliczania się z historią reżimu komunistycznego. Rządząca partia obiecała, że z życia publicznego znikną ci wszyscy, którzy potajemnie współpracowali z władzami PRL-u, w tym ci przedstawiciele inteligencji i elit rządzących, którzy mają za sobą niechlubną przeszłość.


„Wiele akt (SB) wykorzystuje się aktualnie do celów politycznych”, mówi Bernhard.

„Obecny prezydent, Lech Kaczyński i jego partia używają tych dokumentów, mając na celu atak na osoby będące autorytetami moralnymi i zajmujące w społeczeństwie wysoką pozycję.”

W ubiegłym roku podobne oskarżenia były kierowane pod adresem Ryszarda Kapuścińskiego, wybitnego polskiego dziennikarza. Latem, tego roku, o współpracę z SB został oskarżony były prezydent i twórca Solidarności – Lech Wałęsa.

Wolszczan określa oskarżenia pod jego adresem polityczną „kampanią oszczerstw”. Mało prawdopodobne by miały miejsce oficjalne oskarżenia, bo obecne prawo eliminuje tylko tych, którzy w drodze do realizacji kariery politycznej nie udowodnili swojego braku powiązań z SB.

Pomimo to, dla wielu prawicowców w Polsce, Wolszczan może być teraz na zawsze symbolem spuścizny rządów komunistycznych. Kiedy wiadomości o jego kontaktach z tajną policją stają się powszechnie znane, sam przyznaje że spotyka się z dowodami poparcia daleko większymi niż z wyrazami potępienia, co znajduje wyraz w poczcie, którą otrzymuje.

(tłum. Małgorzata Złotucha-Michalak)
Powrót do góry
Jadwiga Chmielowska
Gość





PostWysłany: Pon 06 Paź , 2008 3:40 pm    Temat postu: donosił nawet na brata
Odpowiedz z cytatem

Ależ Wolszczan nie miał kontaktów z SB, on był tajnym współpracownikiemSB. On donosił na kolegów a nawet na własnego brata!!!!
Powrót do góry
Jadwiga Chmielowska
Gość





PostWysłany: Pon 06 Paź , 2008 7:05 pm    Temat postu: donosy Wolszczana
Odpowiedz z cytatem

http://www.niezalezna.pl/article/show/id/8250

DONOSY ALEKSANDRA WOLSZCZANA
Maciej Marosz, 20-09-2008 10:23

www.nauka.gov.pl

Donosił ale nie szkodził - taką tezę forsują niektórzy dziennikarze i komentatorzy po ujawnieniu faktu współpracy z SB prof. Aleksadra Wolszczana, Tajnego Współpracownika Służby Bezpieczeństwa o pseudonimie Lange. Z tego właśnie powodu postanowililiśmy opublikować treść niektórych jego donosów ( złożył ich znacznie więcej niż te, które przytaczamy) oraz wykaz części prezentów, które przyjmował od bezpieki.



ZOBOWIĄZANIE TW LANGE




10.02.1973

Ja, Wolszczan Aleksander, syn Jerzego ur. 29.03.1946 w Szczecinku, wykształcenie wyższe, zawód - radioastronom, żonaty bezpartyjny, zobowiązuję się zachować w ścisłej tajemnicy wojskowej i państwowej przebieg, prowadzonych rozmów i udzielonych informacji oficerowi Kontrwywiadu Polski Ludowej o osobach, faktach interesujących tę służbę. Zobowiązuję się zachować w tajemnicy wobec osób trzecich tj. rodziny, znajomych. W razie zdradzenia tajemnicy zostanę pociągnięty do odpowiedzialności karnej o czym zostałem uprzedzony w dniu dzisiejszym przez oficera KW. W związku z omawianym zobowiązaniem informację swe i uwagi będę podpisywał nazwiskiem Lange.

"Lange"



POKWITOWANIA TW LANGE



22.II.1975

Pokwitowanie

Kwituję odbiór kwoty 1000 zł słownie jeden tysiąc od oficera SB w Toruniu

"Lange"

Rozchodował St. Insp. Sekcji VI wydz II kpt. Dudziński



14.12.1976

Pokwitowanie

Kwituję odbiór 1000 zł celem pokrycia kosztów związanych z wykonaniem powierzonych mi zadań

"Lange"

rozchodował kpt. Dudziński



19.12.1977

Kwituję odbiór upominku noworocznego zawierającego nast. artykuły

- szynka eksportowa marki "Krakus" 226 zł

-koniak Budafok -200 zł

-kawa naturalna Selekt - 60 zł

-pierniki toruńskie w polewie czekoladowej - 85 zł

-papierosy Carmen - 24 zł



20.06.1978

KWMO w Toruniu

rachunek

Wazon do kwiatów kamionka 1 szt. - 450 zł

Społem WSS O/Toruń



24.10.1978

Pokwitowanie

Kwituję odbiór 3000 zł od pracownika D.B.

"Lange"



NIEKTÓRE DONOSY TW LANGE



5.12.1978 r.

źródło: tw "Lange"

przyjął mjr Z.Linka

MK krypt. "Dora"

Informacja

Dr Karmiński były pracownik Instytutu Astronomii UMK przebywający obecnie w RFN zamierza wywiązać się ze swoich zobowiązań wobec żyrantów zaciągniętych przez niego pożyczek w banku i kasie zapomogowo-pożyczkowej UMK przysyłając pieniądze (marki NRF). Ma to pokryć wszystkie zobowiązania. Jego aktualny adres nie jest znany z żona kontaktuje się telefonicznie. O jego dalszych planach wiadomo, że zamierza pracować aby zdobyć pieniądze na życie w okresie planowanych intensywnych studiów językowych. Po ich ukończeniu i zdobyciu biegłości w języku zamierza znaleźć sobie pracę w jak się wyraził, "lepszym towarzystwie".

[Dopisek oficera prowadzącego] Uzupełnienie informacji

Wierzycielami "prywatnymi" z tytułu poręczenia na uzyskane pożyczki z KKOP przez Karmińskiego są dr Stawikowski i Wolszczan prac. naukowi Instytutu Astronomii UMK, oraz KKOP. Z rozmowy z dr Wolszczanem wynika, że jego starania o uzyskanie stypendium Humboldta na wyjazd do Bonn zakończyły się rezultatem negatywnym. Ponieważ w jego opinii nie ma szans na uzyskanie takiego stypendium w ciągu najbliższych kilku lat, dr Wolszczan postanowił zrezygnować z dalszych starań i poinformował o tym listownie prof, Wielebińskiego z Bonn, który uprzednio proponował mu taki właśnie sposób załatwienia sprawy.



19.03.1977

źródło: tw "Lange"

przyjął: Dudziński

Koło połowy lutego przebywał w Szczecinie Janusz Wolszczan, o którym wspominałem. Pobyt był krótki, 4-5 dniowy, Tam dowiedziałem się od kolegi, który rozmawiał z jego rodzicami. Szczegóły w tej sprawie postaram się uzyskać jak będę w Szczecinie.

W Instytucie Astronomii UMK wprowadzono duplikaty akt personalnych pracowników z tym, że niektóre rubryki z formularzem do wypełnienia są wykreślone. Stwarza to niepotrzebne napięcie w Instytucie i z pewnością podkopuje autorytet dyrekcji u pracowników.

podpis "Lange"



16.XI.1976

wyciąg z informacji "Lange"

[ "Lange" poinformował, że w czasie pobytu w Szwecji odwiedził brata, który pracował wcześniej w PLO i w czasie rejsów do państw skandynawskich zapoznał swoją żonę. Aktualnie pracuje jako sanitariusz w Szpitalu i czyni starania o uzyskanie pracy w szwedzkich liniach oceanicznych, musi jednak w pierwszej kolejności uzyskać paszport konsularny]





20.05.1977

Osoba dr J. Maćkowiaka znana mi jest ze studiów Urodził się w Anglii, w Toruniu kończył fizykę. Przez cały okres studiów był jednym z najlepszych studentów na roku. Był małomówny, spokojny, w zasadzie mało widoczny. Uważano go za koleżeńskiego szczególnie jeśli chodzi o pomoc w nauce. Akademicko pracuje w Instytucie Fizyki UMK u doc. [MM: nazwisko nieczytelne].

(...)

podpis "Lange"





19.10.1977

Źródło tw "Lange"

Z instytutu Astronomii UMK w Toruniu wyjechali dr Stawikowski na rok - stypendium , prof . Gorgolewski stypendium - nie cały 1 rok, Pasadena, prof. Iwanowska (chyba kilkakrotnie) dr Hanasz (Filadelfia, konferencja) , dr Tykuda (czerwiec 1977, konferencja(?), dr Strobel (1 rok, stypendium Texas 1974)

Prawdopodobnie wyjedzie do USA dr Basińska-Grzesik mężatka, mąż pracuje w Inst. Chemii UMK)

(...)

podpis: "Lange"





12.11.1977

Zrdóło tw "Lange"

informacja nr 8/77

Mgr F. Kamiński wyjechał 6.11.1977 r. na staż do Leningradu na okres 2-3 m-cy. W Instytucie Astronomii pracuje w Zakładzie Mechaniki Nieba u doc. Gąski

dr E.Basińska-Grzesik) była we wrześniu na konferencji w Tallinie, gdzie spotkała prof. Wielebińskiego z Bonn.

(...)

W ostatnim czasie z rozmaitych źródeł dociera krytyka naszej propagandy a w szczególności audycji radiowej "Jedynka". Z opinii tych wynika ze jest to niewłaściwie skierowana propaganda i że wywołuje ona szczególnie gwałtowne reakcje wśród ludzi, którzy byli na Zachodzie i stąd mają możliwość konfrontacji dwóch spostrzeżeń z poglądami głoszonymi przez naszą propagandę. Istnieje również opinia, że zła sytuacja gospodarcza kraju jest rezultatem rozgrywek toczących się w rządzie KC oraz braku koncepcji wyjścia z impasu.

podpis: "Lange"





20.02.1978

źródło: tw "Lange"

przyjął: Dudziński

inf nr 2/78

dr Janusz Krotowski jest pracownikiem Instytutu Astronomii UMK na stan. adiunkta. Pracuje w Zakładzie Astrofizyki pod kier. doc. Woszczyka od 1968 r. doktorat w 1975 r.

Zajmuje się oddziaływaniem gwiazd z ich otoczeniem (materią międzygwiazdową) O ile wiadomo jako członek PZPR zajmuje postaw raczej bierną, jeśli chodzi o jego poglądy, to moim zdaniem nie odbiega on od "krajowego standardu".

Znany jest w Instytucie ze skłonności do tzw. "ględzenia" co powoduje ze rozmowa zanim na jakiś temat zabierze znacznie więcej czasu aniżeli w istocie potrzeba. Nt. dotychczasowych wyjazdów dr Krełowskiego nic mi nie wiadomo, obecnie stara się o n prawdopodobnie o wyjazd do ESO (European Southern Obserwatory) które to centrum znajduje się w Genewie. W ub. roku miał miejsce incydent, który rzutuje na sposób postępowania dra Krełowskiego jako pracownika naukowego, Na walnym Zjeździe Polskiego Towarzystwa astronomicznego w Olsztynie dr Krełowski referował soją pracę którą przygotowywał dużo wcześniej z prof. Paczyńskim z Warszawy. Prof. Paczyński zwrócił mu uwagę, na istotne błędy teoretyczne które miały być

poprawione, jednak w referacie dr Krełowski przedstawił wyniki bez żadnych poprawek.

(...)

podpis: "Lange"





20.06.1978

doniesienie "Lange"

dr Krygier i dr Krempeć byli razem na letniej szkole kosmologii na Sycylii, (1976), ponadto Krempeć była na stypendium w Anglii, skąd wróciła, o ile wiem wcześniej, z powodu choroby.

dr Krygier jest prac. Inst. Astronomii UMK, a Krempeć - Pracowni Astrofizyki I PAN. Obie te instytucje mają rozliczne kontakty z za granicą. np Cambridge, Bonn, California, Institut of Technology, Obserwatorium Meudon pod Paryżem.

W instytucie Astronomii UMK przebywał dr Giovanelli z Włoch z kilkudniową wizytą. zwiedzał Instytut oraz Obserwatorium w Piwnicach. Opiekował się nim dr J.Smoliński

podpis: "Lange"





5.09.1978 r.

Zrdóło tw "Lange"

przyjął mjr Z.Linka

Informacja

dr A. Kus z Instytutu Astronomii UMK przebywał w 2-giej połowie sierpnia br w NRF na konferencji nt. interferometrii wielkobazowej w Heidelbergu oraz w Bonn, na zaproszenie prof. Wielebińskiego. Pobyt był w całości finansowany przez Max-Planck Institut w Bonn. prof. Wielebińskiego. i trwał w sumie 12 dni.

W czasie rozmów z porof. Wielebińskim okazało się, że oceniono tam negatywnie postępowanie prof. Gorgolewskiego z przyrządami zakupionymi dla Instytutu Astronomii UMK z funduszy Amerykańskiej Fundacji Naukowej. Przyrządy - kalkulatory elektroniczne zamknięte są w pokoju u Gorgolewskiego i nie są dostępne dla pracowników, o czym przekonał sie prof. Howard (USA) w czasie swej wizyty w Toruniu, który podzielił się następnie swoimi zastrzeżeniami z prof. Wielebińskim.

Informacje nt. dr T. Orlikowskiego:

Obecnie jako pracownik Instytutu Fizyki współpracuje z prof. Wolniewiczem, bardzo intensywnie korzysta z komputera, skąd można sądzić, że jego praca ma charakter głównie obliczeniowy.

W pierwszych dniach października br. ma odwiedzić Toruń prof. Wielebiński z Bonn. Przyjedzie na

zaproszenie ośrodka warszawskiego i ma być w Warszawie, Krakowie, Toruniu. Najprawdopodobniej we wszystkich trzech miejscach wygłosi referaty z prac własnych.





24.10.1978

informacja

źródło: tw "Lange"

przyjął: mjr Z.Linka

Dyrekcja Instytutu astronomii UMK została pisemnie powiadomiona przez dr F. Karmińskiego o jego rezygnacji z pracy w Instytucie. Podobną korespondencję otrzymał także dr Wolszczan.

Wiąże się to z wyjazdem Karmińskiego do Szwecji, a stamtąd do RFN i prawdopodobnie z zamiarem pozostania tam na stałe. Dr. Karmiński był pracownikiem zakładu Mechaniki Nieba. Instytutu Astronomii i UMK.

(...)

W oczach studentów był w zasadzie nałogowym alkoholikiem, następnie, przez kilka lat nie pił w ogóle. W tym czasie rozpoczął pracę w Instytucie Astronomii, a także ożenił się. W ciągu ostatnich 2 lat zaczął jednak znów nadużywać alkoholu, również nastąpiło wyraźne pogorszenie się jego stosunków rodzinnych. Wyjeżdżając zostawił żonę z dzieckiem w urządzonym już mieszkaniu (nad czym przed wyjazdem intensywnie pracował). Spośród pracowników Instytutu Astronomii i Zakładu Astronomii PAN utrzymywał kontakty towarzyskie z doc. Strawikowskim i dr Hanaszem. Zatrzymał się prawdopodobnie w Hamburgu, gdzie znajduje się duże Obserwatorium Astronomiczne. Do aktualnej sytuacji politycznej i ekonomicznej w kraju nastawiony był zdecydowanie krytycznie. Z wyjazdów zagranicznych był służbowo 3 m-ce w ZSRR oraz prywatnie ok. miesiąca w Holandii.

Planowany przyjazd prof. Wielebińksiego z Bonn do Torunia w początku października br nie doszedł do skutku. Prof. Wielebiński był tylko w Warszawie. Jako powód niemożności przyjazdu do Torunia podał zwichnięcie nogi podczas gry w tenisa. W Instytucie sądzi się, że nie chciał po prostu spotkać się z prof. Gorgolewskim ze względu na nie najlepsze stosunki między nimi, które powstały w ostatnim okresie.

Prof. Gorgolewski wyjechał 3.10.1978 r. na półroczny pobyt do USA. Ma tam przebywać do końca marca.

Nt. wyboru nowego Papieża istnieją następujące opinie:

-oczekiwania dalszej liberalizacji polityki wyznaniowej w kraju.

-zwrócono uwagę że dopiero po 2 tygodniach od momentu wyboru papieża, prasa zaczęła poświęcać tej sprawie

więcej miejsca, stąd wnioskuje się, że tyle czasu potrzebowały władze na sformułowanie zaczątków swojej

oficjalnej postawy wobec tego faktu.

-zwraca się także uwagę, na fakt, że formalnie polski obywatel został wybrany szefem państwa, z którym Polska nie utrzymuje stosunków dyplomatycznych

podpis:"Lange"



[dopisek oficera prowadzącego]

Przedsięwzięcia: Sekcja VII (po przejęciu materiałów z Sekcji I), w ramach sprawy obiektowej krypt. "ZDRAJCY" obejmie kontrolą operacyjną F. Karmińskiego

Wyciąg z informacji dot. papieża przekazać do Naczelnika Wydziału IV [pieczęć i podpis: Naczelnik Wydziału

KWMO w Toruniu mjr Zenon Linka]



29.08.1979 r.

źródło: tw "Lange"

przyjął: mjr Zenon Linka

MK krypt. "DORA"

informacja

(...)

W trakcie rozmów z prof. Wielebińskim wyszły na jaw nowe szczegóły związane z jego osobą. Jest on w trakcie starań u uzyskanie stanowiska dyrektora Instytutu Astronomii Uniwersytetu w Bonn po odchodzącym na emeryturę prof. Hachenbergu, przy czym chce on jednocześnie zachować dotychczasowe stanowisko w Instytucie Maxa-Plancka.

(...)

"Lange"





15.12.1979

źródło: tw "Lange"

przyjął: mjr Z. Linka

MK krypt. "DORA"

informacja

(...)

W zakładzie radioastronomii Kus jest drugą ręką po prof. Gorgolewskim, a jednocześnie najbardziej efektywnym pracownikiem zakładu. Stosunki Kusa i Gorgolewskiego są poprawne, aczkolwiek dr Kus często odnosi się krytycznie do metod postępowania prof. Gorgolewskiego, jednak w zasadzie popiera politykę naukową polegającą na preferowaniu prac instrumentalnych. W okresach nieobecności prof. Gorgolewskiego pełni on funkcję Kierownika Zakładu. Dr Kus jest bezpartyjny u jego postaw prawdopodobnie nie odbiega od przeciętnej polegającej na dość krytycznej ocenie aktualnej rzeczywistości, głównie astronomicznej,

W listopadzie br z tygodniową wycieczką w Bonn przebywali prof Gorgolewski i mgr [MM:nie czytelne] zakładu Radioastronomii UMK, którzy odebrali od prof. Wielebińskiego przekazaną Zakładowi aparaturę (wzmacniacze parametryczne na pasmo 1,2 cm). Sprawę te udało się sfinalizować dzięki załatwieniu przez prof. Wielebińskiego uchylenia embarga na przyrządy. Są one aktualnie przechowywane w Zakładzie Radioastronomii do czasu wykorzystania ich w systemie odbiorczym 15 metrowego radioteleskopu.

podpis:"Lange"





16.X.1974

[przyjął: Dudziński, źródło: tw "Lange" opisał osobowość prof. Wielebińskiego]



21,12,1974

źródło: tw Lange

przyjął: Dudziński

LK "Bajka"



Według posiadanych przeze mnie wiadomości następujące osoby ubiegają się o wyjazdy zagraniczne:

1.prof. Gorgolewski Lima (Peru) - Kongres URSI

Florencja Włochy Konferencja na temat fizyki Słońca.

Bonn RFN, obserwacje 100-metrowym radioteleskopem

2.dr Krygier, mgr Szymański, mgr Borkowski, mgr Nowakowski, mgr Usowicz, Wolszczan - 8-ma Europejska Konferencja Młodych Radioastronomów, Paryż

3. Wolszczan - Bonn 2-tyg wyjazd służbowy na obserwacje 100-metrowym teleskopem



18.01.1975

[Tw "Lange" napisał charakterystyki osób: mgr Zbigniew Szymański, pracownik naukowo- tech. Instytutu Astronomii Zakład Radioastronomii oraz mgr inż. Jerzy Usowicz - prac. naukowo-dydakt. Instytutu Astronomii Zakładu Radioastronomii]



28.03.1975

[Tw "Lange" napisał charakterystyki:

dr A. Stawikowskiego pracownika Zakładu Astronomii PAN,

mgr K. Borkowskiego, pracownika Zakładu Radioastronomii,

mgr L. Nowakowskiego]



28.04.1975

[Tw "Lange" napisał charakterystykę doc. Woszczyka - wicedyrektora Instytutu Astrrinomii UMK]





30.04.1976 [Tw "Lange" napisał charakterystykę dr Jana Smolińskiego - pracownika Zakładu Astronomii PAN, na etacie adiunkta]
Powrót do góry
Jakub Stein
bs


Dołączył: 11 Paź 2008
Posty: 1

PostWysłany: Sob 11 Paź , 2008 12:45 am    Temat postu: Re: tłumaczenie artykułu
Odpowiedz z cytatem

M. Złotucha-Michalak napisał:


Astronomy professor accused of espionage
By Matthew Spolar

Profesor astronomii oskarżony o kolaborację
Matthew Spolar

..................................................................................

(tłum. Małgorzata Złotucha-Michalak)


Świetna robota, Pani Małgosiu! Szybka reakcja!

Ale... ja bym także w tytule słowo "espionage" przetłumaczył dosłownie. Intencja M. Spolara była zapewne taka, aby WZMÓC współczucie Jankesów dla Wolszczana (skoro zarzut AŻ TAK poważny). Jednakże kolaboracja z instytucją, potajemnie zbierającą informacje dla nieprzyjaciela okupującego kraj, JEST szpiegostwem, a nie tylko kolaboracją, choćby dotyczyła dyrdymałów (jak np. czyjś alkoholizm), a nie jakichś "strategicznych" informacji.

_________________
świadek zdarzeń
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Gość






PostWysłany: Nie 12 Paź , 2008 9:21 pm    Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

Nie widzę problemu, można spokojnie zmienić w tytule 'kolaborację' na szpiegowanie.

Kierowałam się tym, że dla mnie 'szpieg' to agent obcego wywiadu, a p. Wolszczan chyba agentem obcego wywiadu nie był. Jednakże w oryginale rzeczywiście użyto tego słowa, zatem nie widzę problemu, zwłaszcza że sama miałam wątpliwości Smile

mm
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Solidarność Strona Główna -> sprawy bieżące
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

Solidarnosc.of.pl

Powered by phpBB © 2001 - 2005 phpBB Group
Theme ACID v1.5 par HEDONISM

(-1 2/3478 9/1.16265) MojeForum.Net - darmowe forum
Oświetlenie LED Email marketing Serwer dedykowany Reklama led Omega 3 Żarówki LED meble biurowe Żarówki LED Tanie noclegi w górach Darmowe fora Radia CB stat4u