Solidarność Solidarność
Solidarność 80-90
 
AlbumAlbum  FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 



1.,,post'' po polsku to temat wpisu (wpis) ; 2. żeby oddać głos w ankiecie trzeba się zarejestrować

odszkodowanie za represje



 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Solidarność Strona Główna -> historia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
s
Admin forum


Dołączył: 03 Maj 2008
Posty: 227

PostWysłany: Sro 25 Cze , 2008 9:00 pm    Temat postu: odszkodowanie za represje
Odpowiedz z cytatem

Niezadowalające odszkodowanie za represje
kd 2008-06-25,

9 tys. zł zadośćuczynienia za nieco ponad dwa i pół miesiąca internowania dostanie Stanisław Wajsgerber, były działacz "S" z Grudziądza. W toruńskim sądzie zapadło pierwsze orzeczenie w tego typu sprawie.
Na rozpoznanie w sądzie okręgowym czeka ok. 50 podobnych wniosków, ale można spodziewać się, że wkrótce ich przybędzie. - Umówiliśmy się z kolegami z Grudziądza, że jako radca prawny "przetrę szlak" - mówi Stanisław Wajsgerber.

Były opozycjonista przed wprowadzeniem stanu wojennego był referentem prawnym i członkiem prezydium w grudziądzkiej Solidarności. W nocy z 12 na 13 grudnia internowano go razem z ojcem, również działaczem "S". - Milicjanci, którymi dowodził nieumundurowany esbek, wyważyli drzwi naszego domu już pół godziny przed północą - opowiada Wajsgerber. - Zawieźli nas na miejscową komendę, a potem, wraz z innymi internowanymi, przewieźli "sukami" na lotnisko w Toruniu, gdzie kazali wysiąść. Po chwili nadleciały helikoptery. To była największa chwila strachu, bo nie wiedzieliśmy, co z nami będzie.

Po godzinie niepewności opozycjonistom kazano wsiąść do więźniarek i odstawiono ich do Zakładu Karnego w Potulicach. Wajsgerber siedział w nim do 4 marca 1982 r. - Było to więzienie z ostrym rygorem - wspomina. - Przez miesiąc nie mieliśmy widzeń, a rodziny nie wiedziały, co się z nami dzieje. Potem przed każdym spotkaniem z bliskimi mieliśmy kontrole osobiste. Stanie na baczność, meldowanie, zdawanie odzieży, sztućców i przeszukania celi były na porządku dziennym. Jedzenie było najgorszej jakości, a za śpiewanie hymnu czy roty był karcer.

Po wyjściu na wolność, SB nie dała mu spokoju - w maju znów został internowany, w Strzebielinku, gdzie rygor był dużo łagodniejszy, spędził cztery miesiące.

Wajsgerber "wycenił" swoją krzywdę na 20 tys. zł. Łącząc ją z wnioskiem o odszkodowanie za poniesione straty materialne, liczył, że dostanie 25 tys. zł, czyli maksymalną kwotę, jaką pozwala zasądzić Ustawa o uznaniu za nieważne orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego. Sąd przyznał mu jedynie 9 tys. zł zadośćuczynienia i tylko za pobyt w Potulicach. Dlaczego? Bo w Strzebielinku był już na mocy osobnej (drugiej) decyzji o internowaniu, a ustawa - zdaniem sądu - pozwala na przyznanie pieniędzy tylko za jedną. - Nie mam pretensji do sędziów, bo taki mają pogląd prawny, ale uważam, że to błędna, krzywdząca mnie interpretacja. Dlatego złożę apelację - komentuje były opozycjonista.


Źródło: Gazeta Wyborcza Toruń

_________________
solidarnosc.of.pl
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
zbigniew
Gość





PostWysłany: Pią 27 Cze , 2008 11:01 am    Temat postu: Odszkodowanie za represje.
Odpowiedz z cytatem

A to ciekawy pogląd sędziego, że okresów internowań się nie sumuje. No, no.
Powrót do góry
s
Admin forum


Dołączył: 03 Maj 2008
Posty: 227

PostWysłany: Nie 02 Paź , 2011 10:31 am    Temat postu: Odszkodowania 2011 - 2 mln zł
Odpowiedz z cytatem

Były działacz opozycji internowany w stanie wojennym chce od Skarbu Państwa ponad dwóch milionów złotych. Po wyroku Trybunału Konstytucyjnego nie ma już górnej granicy kwoty, o którą można się ubiegać. Wcześniej wynosiła 25 tysięcy. Wielu byłych działaczy opozycji wnosi teraz o wyższe odszkodowania.

Krzysztof Grejbus był mistrzem w Kombinacie Budowlanym "Podlasie" w Siedlcach. Jak wynika z akt sprawy, organizował robotnicze protesty, zakładał Solidarność. 14 grudnia 1981 roku, jak wielu działaczy Solidarności, został internowany. W odosobnieniu przebywał do lipca 1982 roku.

Wspólnie z żoną podjął decyzję o wyjeździe z Polski. Sprzedał niemal wszystko co miał, w tym meble i samochód. Zostawił mieszkanie kwaterunkowe i pojechał w nieznane. Dziś mieszka w Belgii.

Grejbus dostał 30 tys. Ale prawo się zmieniło

Sąd Okręgowy przyznał mu 30 tysięcy złotych zadośćuczynienia. Wcześniej sądy orzekały maksymalnie do 25 tysięcy złotych za internowanie czy więzienie w stanie wojennym, bo taką górną granicę ustalały przepisy. Ten swoisty "limit" został zniesiony dopiero Trybunał Konstytucyjnego.

Pan Krzysztof wywalczył 30 tysięcy, ale złożył apelację. - Kwestionuje wysokość przyznanego mu przez sąd odszkodowania i zadośćuczynienia za okres internowania. W apelacji domaga się podwyższenia tej kwoty do ponad dwóch milionów złotych - mówi sędzia Cezary Wójcik.

Ale nie tylko, ma też inne roszczenie. - Wnosi także o przyznanie mu odszkodowania w kwocie 80 tysięcy złotych za wyposażenie mieszkania, meble oraz samochód, które sprzedał w momencie wyjazdu zagranicę, co nastąpiło zaraz po wyjściu z ośrodka odosobnienia - dodaje Wójcik. Rozprawa w Sądzie Apelacyjnym 11 października.


Spraw o odszkodowanie za stan wojenny coraz więcej

Do Sądu Apelacyjnego w Lublinie, po wyroku Trybunału Konstytucyjnego, wpłynęło już kilkanaście spraw o wznowienie procesów za stan wojenny. W dziewięciu przypadkach sąd już wyraził na to zgodę.

- Poprzednie, prawomocne wyroki o przyznaniu odszkodowania i zadośćuczynienia zostały uchylone, a sprawy przekazano do ponownego rozpoznania sądom okręgowym - mówi sędzia Cezary Wójcik, rzecznik Sądu Apelacyjnego w Lublinie.

W zdecydowanej większości przypadków byli działacze opozycji wcześniej za internowanie czy pozbawienie wolności wywalczyli po 25 tysięcy złotych, teraz zamierzają się ubiegać o większe kwoty.

Są pierwsze wygrane

Jedną z osób, które walczyły o wyższe odszkodowanie i zadośćuczynienie za stan wojenny, była Halina Komsta z Puław. Sąd przyznał jej wcześniej 25 tysięcy, ale złożyła apelację, która została uwzględniona. Po rozpatrzeniu sprawy po raz kolejny, byłej działaczce przyznano dodatkowo ponad 13 tysięcy złotych zadośćuczynienia i 40 tysięcy złotych odszkodowania. - Moja klientka jest bardzo zadowolona z orzeczenia, wyrok się uprawomocnił, a pieniądze trafiły już na jej konto - mówi mec. Zbigniew Pikuliński.

Halina Komsta przed stanem wojennym pracowała w puławskich Zakładach Azotowych, była laborantką. Po wyjściu z więzienia nikt nie chciał przyjąć jej do pracy, miała tzw. "wilczy bilet". Szukała zatrudnienia w ponad 20 instytucjach; ma na to dowody. Po wyjściu zza krat musiała pożyczać pieniądze na życie i popadła w długi; dziś ma przez to o ok. 500 zł zaniżoną emeryturę. W celi straciła też zdrowie.


z http://internowani.xg.pl/index.php?type=article&aid=798

_________________
solidarnosc.of.pl
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Solidarność Strona Główna -> historia
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

Solidarnosc.of.pl

Powered by phpBB © 2001 - 2005 phpBB Group
Theme ACID v1.5 par HEDONISM

(-1 2/3478 6/0.07722) MojeForum.Net - darmowe forum
Katalog stron Anteny CB Serwer dedykowany Żarówki LED Żarówki LED Teak Radia CB implanty Wrocław 1 podatku Radia CB Dzierżawa kserokopiarek stat4u